// AKTUALNOŚCI

10 lutego 2021

100 lat czasopisma „Terrasanta”

Przed stuleciem sytuacja na Bliskim Wschodzie wyglądała zupełnie inaczej niż dzisiaj. Imperium Osmańskie zniknęło, a na jego ruinach powstawało nowe państwo tureckie. Niepodległy Izrael był snem małej grupki syjonistów, a Jerozolima uważana za wspólne dziedzictwo ludzkości. W okresie międzywojennym nie brakowało momentów krytycznych w tym zapalnym rejonie świata. Aż nadeszła klęska II wojny światowej, eksterminacja Żydów, powstanie i rozwój państwa Izrael, porozumienia pokojowe, zawiedzione nadzieje, konflikt w Syrii aż do prezydentury Trumpa i nowych oczekiwań. Wśród samych zakonników na służbie w Ziemi Świętej następowała wymiana pokoleń. Z biegiem lat franciszkańska Kustodia stawała się coraz bardziej zróżnicowana i międzynarodowa.

„Przy tym byliśmy” – pisze z dumą red. Giuseppe Caffulli, stojący na czele redakcji czasopisma „Terrasanta” (Ziemia Święta”). To włoskojęzyczny periodyk o Ziemi Świętej, który ma już 100 lat. W ciągu stulecia istnienia „Terrasanta” zmieniały się warunki społeczno – polityczne, zasady redagowanie tekstów, wprowadzano nowe technologie i sposoby docierania do czytelników. Także rzeczywistość Ziemi Zbawienia ulegała gwałtownym przemianom społeczno-politycznym. Na początku XX wieku możliwa była odbudowa i rekonstrukcja sanktuariów, które w przeszłości były tylko ruinami. Przed 100 laty rodziła się nowa nadzieja, jak to miało wskazywać rozpoczęcie budowy „Bazyliki Narodów” w Getsemani. Narody, „które w czasie wojny, ścierały się z sobą jako nieprzyjaciele, teraz współpracują, aby odnowić jedno z najbardziej znaczących miejsc Ziemi Świętej”. W ten sposób kustosz Ziemi Świętej o. Francesco Patton napisał do czytelników czasopisma „Terrasanta” w specjalnym, jubileuszowym numerze.

Założenie popularnego czasopisma przed stu laty było dalekowzroczną decyzją ówczesnego Kustosza o. Ferdinando Diotallevi. Równocześnie z wersją włoską periodyku powstały także wersje francuska i hiszpańska. Były to języki, którymi posługiwano się w Kustodii Ziemi Świętej. Kler rzymskokatolicki na terenie patriarchatu łacińskiego posługiwał się językiem francuskim. Intencją było przede wszystkim to, aby stworzyć forum dla tych, którzy zainteresowali się sprawami bliskowschodnimi, sanktuariami naszego Zbawienia, stanowiącymi dziedzictwo wszystkich wierzących. Kustosz Diotallevi poprzez słowo drukowane chciał wyjść naprzeciw tym oczekiwaniom: „Periodyk będzie zawierał artykuły o charakterze doktrynalnym, historycznym i dotyczące sanktuariów, jak również wiadomości z terenu misji w Palestynie, Egipcie, Libanie, Armenii, Cyprze. Ma nie zabraknąć wiadomości o charakterze kronikarskim i ciekawostek historyczno-etnograficznych. Dzięki temu publikacja będzie miała nowoczesny charakter. Zarówno wartość, jaki i zapał współpracowników, którym powierzyliśmy to zadanie, jest gwarancją, że ten rodzący się skromny periodyk będzie mógł spełniać swoje zadanie jak najdłużej”.

„Ziemia Święta” w trzech językach od razu stała się miesięcznikiem. Zawierała 16 stron. Co do częstotliwości ukazywania się periodyku swoje uwagi zgłaszał znany historyk Palestyny i misji franciszkańskich na wschodzie o. Hieronim Golubowic. Jego obawy, choć uzasadnione, nie potwierdziły się. Po roku można było zwiększyć objętość czasopisma. Kwestii, które wymagały opisania czy informacji, które powinny być przekazywane szerzej nigdy nie brakowało. Czytelnika z Europy interesowało także to, co dotyczyło folkloru ludności arabskiej, wydarzeń społeczno-politycznych, ale także przesłanie duchowe płynące z sanktuariów. Początkowo teksty były pisane wyłącznie przez zakonników. Jednak to się zmieniło. W dobie obecnej trudno sobie wyobrazić pracę redakcyjną i inne działanie bez osób świeckich i wysokiej klasy specjalistów.

W dobie obecnej rzeczywistość tego czasopisma o Ziemi Świętej wygląda nieco inaczej niż wówczas, gdy ono powstawało. Pisali tam jednak znani i cenieni naukowcy, eksperci w kwestiach Bliskiego Wschodu, Biblii i teologii. Czasopismo drukowano w klasztorze Najśw. Zbawiciela w Jerozolimie przez ponad 80 lat. Tam była też redakcja. W roku 2006 przeniesiono ją do Mediolanu, gdzie znajduje się do dziś.

„Po 100 latach cel istnienia czasopisma pozostał ten sam: propagować znajomość Ziemi Świętej jako ziemi wybranej przez Boga, Ojczyzny Jezusa, widowni zbawczego dzieła Odkupienia ludzkości, w której to znajdują się czcigodne miejsca, stanowiące nasze sanktuaria. To zadanie bardzo wymagające, ale aktualne także w dobie obecnej”, jak to przyznaje z przekonaniem dyrektor czasopisma „Terrasanta” i znany włoski dziennikarz Giuseppe Caffulli w wywiadzie dla dziennika włoskiego „Avvenire”. Czasopismo, które powstało przed stuleciem było pionierskie nie tylko ze względu na swoją treść. Wydaje się szczególnie znaczące to, że ta rocznica wypada w tak szczególnym momencie, gdy słychać apel Kościołów i lokalnych wspólnot, by nie zapominać o Ziemi Świętej. Nie chodzi tylko o trudności w podróżowaniu z powodu pandemii. „Znaleźliśmy się w sytuacji pod każdym względem dramatycznej, bo toczą się wojny, trwają masowe migracje, nabrzmiewają nierozwiązane problemy”. Jak podkreśla redaktor naczelny „doświadczenie Ziemi Świętej to konkretny wyraz ekumenizmu, stąd w wielu przypadkach było konieczne wyprzedzenie posoborowej drogi Kościoła wobec innych wspólnot chrześcijańskich. W pewnym sensie, to co działo się w miejscach świętych i dzieje się do dzisiaj, to swoiste laboratorium i próba uregulowania wzajemnych stosunków w duchu przyjaźni i braterstwa. Wiemy, że w przeszłości nie zawsze tak było, a także nie zawsze tak jest. Przeważa nastawienie, które może przekształcić się w niechęć. Ale codzienna współpraca i przebywanie w tych samych sanktuariach stało się znakiem konkretnego ekumenizmu, który stanowi wzór także dla chrześcijan w innych częściach świata”. Również i dziś czasopismo chce „towarzyszyć życiu Kustodii Ziemi Świętej, miejscowym wspólnotom chrześcijańskim, obserwować pracę archeologów, działania na rzecz dialogu, w ziemi tak pięknej, ale również tak bardzo podzielonej”, podkreśla red. Caffulli.

Czasopismo było także forum na którym archeologowie przedstawiali wyniki swoich badań. Badania archeologiczne także dzisiaj przyczyniają się do tego, aby głoszeniu ewangelii dać wymiar historyczny. Często pierwsze relacje z odkryć archeologicznych gościły na łamach „Terrasanta”, nie brakowało także współpracowników będących cenionymi pisarzami.

Czasopismo przeżywało swoje wzloty i okresy zastoju. W trakcie trwania konfliktów zbrojnych na świecie i na Bliskim Wschodzie zanotowano przerwy w drukowaniu czasopisma. Bardzo cenne są archiwa fotograficzne. Nie brak w nich rzadkich zdjęć z różnych okresów w historii Bliskiego Wschodu. To bezcenny materiał i świadectwo epoki.

Przez jakiś czas patrzyliśmy z zazdrością na czasopismo o Ziemi Świętej we włoskiej wersji językowej oraz w innych językach. Zazdrościliśmy tekstów, autorów zdjęć i materiałów. Jednak, gdy przed 15 laty przenoszono redakcję „Terrasancta” do Włoch i szukano nowej formuły, przyglądano się uważnie naszemu kwartalnikowi „Ziemia Święta”. Bogata szata graficzna, zdjęcia i jakość druku w naszym czasopiśmie po polsku stanowiły wtedy swoisty wzorzec i wskazówkę dla formujących się redakcji. Z pewnością nie jest łatwo utrzymać się na rynku tzw. czasopismom niszowym. Kontynuatorom dzieła sprzed stulecia nie brakuje pomysłowości i odwagi. Red. Caffulli patrzy w kategoriach współczesnych, radykalnych zmian w świecie komunikacji i mediów. Zauważa, że „przeżywamy moment, w którym tradycyjne formy dziennikarstwa i komunikacji wydają się zanikać. Wszędzie przeważa Internet, a jego wszechobecność daje złudne wrażenie, że informacja jest na wyciągnięcie ręki i nie potrzeba pośredników. Jest to szerokie pole do fake newsów i manipulacji”. Z pewnością czasopisma o Ziemi Świętej powinny pozostać w obiegu medialnym, nawet w zmienionej formie, aby stanowić obiektywne źródło informacji, oferować alternatywę dla masowej kultury i proponować refleksję duchową. (cmp)

wydawnictwo
NAJNOWSZY NUMER 2 (102) 2020
SPIS TREŚCI:

Pożegnanie Komisarza Ziemi Świętej
Nikodem Gdyk

Cicha noc, święta noc
Barbara Szczepanowicz

Chrześcijański wschód u żłóbka
Celestyn M. Paczkowski

Betlejem – świętych Młodzianków Męczenników
Jan Józef  Janicki

Mędrcy ze wschodu i ich droga do wiary
Bogdan Zbroja

A my do Betlejem, do Betlejem...
Małgorzata Kunicka

Bet Alfa
Tomasz Jelonek

Narodzenie w Koranie
Marcin Grodzki, Kamil Szadkowski

Spojrzenie z zewnątrz na święta żydowskie
Krzysztof Miller

Kreta ziemią biblijną
Mariusz Rosik

Grota Mleczna
Narcyz Klimas

PANORAMA

Cierpiący chrześcijanie Syrii i Libanu
Nominacja patriarchy Jerozolimy
Stulecie Białego Miasta"
Nietypowe terapie